Menu

 

Moje domowe SPA

Nie mam czasu na częste wizyty w SPA. Szczerze mówiąc szkoda mi też pieniędzy, by wydawać je na zabiegi, które tak naprawdę mogę wykonać w domowym zaciszu i to z takim samym rezultatem. Poznajcie mój sekret, dzięki któremu na twarzy nie mam jeszcze zmarszczek, cellulit zniwelowany do minimum, a skóra całego ciała jest jedwabiście gadka, doskonale napięta i zawsze promienna.

Pamiętajcie, że aby uzyskać zamierzone efekty, domowe zabiegi muszą być wykonywane nie tylko przy zastosowaniu odpowiednich kosmetyków, ale przede wszystkim regularnie. Dlatego znajdźcie minimum godzinę raz w tygodniu tylko dla siebie. Myślicie, że nie macie na to czasu? Przy dobrej organizacji z całą pewnością go znajdziecie, a pielęgnacja ciała i relaks, jaki sobie zafundujecie, okaże się tak bardzo cenny dla Waszego wyglądu zewnętrznego, ale i kondycji psychicznej.

Odpowiedni klimat

Moje domowe SPA przeprowadzam zawsze w godzinach wieczornych, kiedy dzieci już smacznie śpią. W łazience gaszę światło, zapalam świece zapachowe i koniecznie kominek do aromaterapii. Wkraplam tam ulubiony olejek w zależności od samopoczucia i potrzeb – jeśli chcę nabrać energii, zawsze jest to olejek grejpfrutowy bądź pomarańczowy.
Oprócz nastrojowego światła funduję sobie także relaksacyjną muzykę. Najczęściej są to odgłosy natury, ale nierzadko włączam też kawałki moich ulubionych zespołów.
Naprawdę tyle wystarczy, by poczuć się niczym w profesjonalnym gabinecie SPA.

Pielęgnacja ciała

Do wanny wlewam gorącą wodę. Sypię sól odżywczą z mikroelementami albo wlewam kilka kropli  naturalnym olejków – na cellulit świetnie sprawdza się olejek geraniowy i cynamonowy, który też obłędnie pachnie. Leżę w wannie co najmniej 10-15 minut, pozwalając, by odżywcze składniki zadziałały na skórę całego ciała. Następnie przeprowadzam peeling całego ciała i do tego zabiegu najczęściej stosuję ten gruboziarnisty od Arbonne Polska. Przy tym zabiegu ważne są okrężne ruchy dłoni, można stosować też specjalną gąbkę, która jeszcze lepiej pobudzi krążenie. Sam peeling ma nie tylko działać przeciwko powstawaniu cellulitu, ale też oczyszczająco, bo przecież pozbywamy się z całego ciała zrogowaciałego naskórka.

Kolejny etap kąpieli to żel myjący. Zawsze stosuje ten z naturalnymi wyciągami roślinnymi, który dodatkowo nawilża całą skórę. Po wyjściu z wanny w skórę całego ciała wklepuję balsam nawilżający.
Czas na zadbanie o skórę twarzy. Codziennie dokładnie oczyszczam ja najpierw z resztek makijażu i zanieczyszczeń. W tym celu stosuję płyn micelarny. Raz w tygodniu podczas mojego seansu SPA funduję sobie dodatkowo maseczkę z kwasem hialuronowym, który działa przeciwzmarszczkowo. Na koniec wklepuję krem na noc, koniecznie z witaminą E (witamina młodości).
Cały rytuał zajmuję mi maksymalnie godzinę. W tym czasie jestem w stanie się odprężyć a do tego zadbać o własne ciało. Domowe zabiegi wykonywane regularnie pozwalają mi nawilżać skórę, pozbywać się pierwszych oznak niedoskonałości, niwelować cellulit, ujędrniać skórę. Naprawdę warto.

Categories:   Moda i uroda

Tags:  , ,

Comments